Jak zwiększyć zdolność kredytową?

jak zwiększyć zdolność kredytową

Jeśli planujesz wzięcie kredytu, prędzej czy później (ale raczej prędzej) spotkasz się z hasłem „zdolność kredytowa”. Co to jest, dlaczego jest ona ważna i co na nią wpływa, opisaliśmy w tym artykule. Najczęściej jednak zależy nam jednak, żeby była ona jak największa – o tym przeczytasz poniżej.

Co to jest zdolność kredytowa – szybkie podsumowanie

Zdolność kredytowa jest na tyle istotnym pojęciem w całym procesie kredytowym, że poświęciliśmy jej już nieco miejsca – poza tym artykułem, jest to też pojęcie omawiane tutaj i tutaj, dlatego poniżej przedstawiamy tylko kilka istotnych punktów.

  1. Zdolność kredytowa to po prostu zdolność do spłaty danego kredytu/pożyczki w uzgodnionym terminie, w całości i z odsetkami. Banki mają ustawowy obowiązek badania zdolności kredytowej za każdym razem, kiedy udzielają kredytu. M.in. dlatego firmy pożyczkowe czasami są szybsze – po prostu tego nie robią.
  2. Podstawowym elementem wpływającym na zdolność kredytową jest dochód netto – różnica pomiędzy przychodami i kosztami danego gospodarstwa domowego. Z jednej strony najważniejsza jest sama wysokość dochodu netto. Z drugiej strony bardzo istotna jest jego powtarzalność i pewność w przyszłości.
  3. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na zdolność kredytową jest wiarygodność kredytobiorcy. Są tutaj brane pod uwagę mniej wymierne elementy. W szczególności istotna jest historia kredytowa – banki weryfikują ją przede wszystkim poprzez Biuro Informacji Kredytowej. Każdy może także sam sprawdzić swój BIK – przewodnik jak sprawdzić BIK.

Najczęściej jednak, jako zdolność kredytową rozumie się maksymalną wartość kredytu do zaciągnięcia. Można oczywiście zastanawiać się, na ile jest to efekt konsumpcyjnego i maksymalistycznego świata, w którym żyjemy, ale po prostu tak jest. Dlatego poniżej znajdziecie kilka wskazówek jak zwiększyć zdolność kredytową oraz kilka porad dotyczących pomysłów pojawiających się w Internecie, których skuteczność jest raczej wątpliwa, albo po prostu nie mają sensu :).

Dla naszego spokojnego sumienia, jedno krótkie ostrzeżenie. Starając się zwiększyć swoją zdolność kredytową, nie zapomnij o umiarze i zdrowym rozsądku. Zbyt mocne wykorzystywanie swojej zdolności kredytowej może, w razie zmiany stóp (jeśli jest zmienne oprocentowanie, jak to najczęściej jest w kredytach hipotecznych) albo w razie jakichś zawirowań w Twoim domowym budżecie stać się dużym problemem. Dlatego zawsze biorąc kredyt – bierz go w rozsądnej wysokości, nie większy niż potrzebujesz i możesz bezpiecznie spłacić.

Jak zwiększyć zdolność kredytową – co działa?

Jeśli już wiesz co wpływa na zdolność kredytową, to pewnie powoli wyobrażasz już sobie najlepsze sposoby na jej zwiększenie.

Po pierwsze, jeśli możesz zadbaj o wysokość swoich dochodów.

Generalnie zawsze warto dbać o wysokość swoich dochodów. 🙂 To najlepszy sposób na budowanie stabilnej i bezpiecznej sytuacji finansowej. To oczywiste. Natomiast w przypadku zdolności kredytowej warto zwrócić uwagę np. dodatkowe elementy wynagrodzenia. Przykładowo, jeśli co roku dostajesz premię (i co ważne dla Twojego bezpieczeństwa finansowego – jest ona mniej więcej pewna i powtarzalna), upewnij się, że zostanie ona wzięta pod uwagę przez bank. Niektóre banki, do wyliczenia średniego wynagrodzenia, biorą pod uwagę ostatnie 3 miesiące. Jeśli premia była wcześniej – bank ją pominie.

Podobnie, jeśli Twoje wynagrodzenie jest bardzo zmienne, wybierz odpowiedni moment na złożenie wniosku kredytowego. Jeśli spodziewasz się w kolejnym miesiącu dużego zastrzyku gotówki (np. ze względu na wypłatę nadgodzin), poczekaj aż wpłynie i wtedy złóż wniosek. Może to też mieć znaczenie jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, chociaż wtedy i tak bank bierze pod uwagę dłuższy okres – minimum 12 miesięcy.

Z drugiej strony, jeśli Twoje dochody były niższe (np. dużo dni na zwolnieniu lekarskim płatnym 80%), obniży to Twoją zdolność. W takiej sytuacji warto poczekać, albo przygotowując się do wzięcia kredytu ostrożnie gospodarować zwolnieniami.

Po drugie, zwróć uwagę na stabilność swoich dochodów.

Dla banku poza wysokością liczy się też przewidywalność i powtarzalność dochodów. Dlatego banki tak lubią umowy o pracę, ale nawet wtedy wymagają jakiegoś minimalnego staży pracy w danej firmie. Im więcej tym lepiej, ale najczęściej minimum to 3 miesiące dla umowy na czas nieokreślony, albo 6 miesięcy przy umowie na czas określony. Dlatego przygotowując się do wzięcia kredytu, lepiej nie zmieniaj pracy jeśli nie musisz w danym momencie.

Po trzecie, przyjrzyj się kosztom stałym, w szczególności zobowiązaniom finansowym.

Jak wiesz, liczą się dochody netto, a nie tylko wysokość dochodów. Banki nie są w stanie dobrze zweryfikować Twoich kosztów stałych, muszą więc polegać na Twojej deklaracji we wniosku. Oczywiście sprawdzą ją z wyciągiem z Twojego konta (poproszą o wydruk za ostatni 1 miesiąc, czasem więcej) – szykując się do wzięcia kredytu bądź na to przygotowany/a. Niemniej jednak, pewnie i tak przyjmą minimalne poziomy zgodnie ze swoimi wewnętrznymi regulacjami.

W tym zakresie szczególnie istotne są Twoje zobowiązania finansowe – najczęściej inne kredyty. Banki zawsze weryfikują Twoją historią i teraźniejszość kredytową w BIKu (artykuł o BIKu). Zobaczą w nich ile wynoszą Twoje aktualne zobowiązania i raty. Jest to szczególnie istotne jeśli zostało Ci już niewiele rat do spłaty. Najczęściej warto wtedy spłacić dany kredyt do końca. Korzyść ze zwiększenia zdolności kredytowej w sytuacji (większe dochody netto) będzie wtedy pewnie większa niż konieczność zwiększenia samego kredytu lub zmniejszenia wkładu własnego.

Poza tym warto wyczyścić wszelki limity kredytowe w kontach i na kartach. Wyczerpują one część zdolności kredytowej, nawet jeśli z nich nie korzystasz.

Po czwarte, dostosuj parametry kredytu.

W celu oceny Twojej zdolności kredytowej, bank najczęściej ocenia Twoją zdolność do obsługi raty w danej wysokości. Danej, czyli obliczonej na podstawie różnych parametrów kredytu, o który wnioskujesz. Wszystkie zmiany w warunkach kredytu, które obniżą wysokość raty będą korzystnie wpływać na Twoją zdolność kredytową. Dotyczy to w szczególności:

  • Raty równe/malejące – jeśli wybierzesz raty równe, Twoja zdolność będzie większa. Przy ratach malejących, początkowe raty są wyższe i przez to pokryją większą część dochodu netto.
  • Im dłuższy kredyt tym większa zdolność (ale i całkowity koszt kredytu). Przy dłuższym kredycie w danej wysokości są niższe raty niż przy kredycie krótszym w tej samej wysokości. Oznacza to też, że dłużej płacisz odsetki i przez to całkowity koszt kredytu jest większy. Nie ma sensu zwiększanie długości powyżej 25 lat – to jest i tak maksymalny okres dla jakiego banki mogą przeprowadzić kalkulację.
  • Waluta – teraz to już na szczęście standard, ale kredyt musi być w walucie, w której masz dochody.
  • Wkład własny. Do pewnego poziomu, im większy wkład własny tym większa zdolność kredytowa. Bank po prostu widzi wtedy, że umiesz oszczędzać i masz nadwyżki w domowym budżecie, które pozwolą Ci na spokojną obsługę raty. Przygotowując się do wzięcia kredytu, postaraj się uzbierać jak największy – będzie to też dobre ćwiczenie na później (i konieczność płacenia raty).

Jeśli chcesz sprawdzić, ile może wynosić rata dla danych parametrów – skorzystaj z naszego kalkulatora RRSO, do ściągnięcia tutaj.

Po piąte, dopilnuj odpowiedniej historii kredytowej.

Od razu powiedzmy sobie szczerze, nie chodzi o budowę historii poprzez zaciąganie kredytu „na próbę”. Chodzi o upewnienie się, że jeśli jakiś czas temu, miałeś/aś istotne opóźnienie w spłacie kredytu, nie obniży to Twojej zdolności. Taki okres „czyszczenia” historii to 5 lat (więcej na ten temat tutaj).

Z drugiej strony, każdy zapytanie banku o Ciebie w BIK (nie dotyczy to sprawdzeń „własnych”) również jest odnotowywane. Jeśli złożyłeś/aś bardzo dużo wniosków (powyżej 3-5) to może to być sygnał, że inne banki negatywnie weryfikują Twoją zdolność. Oczywiście zadziała to na minus.

Jak zwiększyć zdolność kredytową – co nie ma sensu?

Poza powyższymi poradami, które chociaż czasami trudne do zastosowania, to jednak faktycznie mogą zwiększyć Twoją zdolność kredytową, nie brak w internecie porad, które są co najmniej nieskuteczne, a czasami wręcz absurdalne. Oto one:

„Przygotowywanie” historii kredytowej.

W Internecie można znaleźć sugestie, że warto wziąć mały kredyt, albo zakup na raty, żeby pokazać, że umiesz spłacać kredyty. Nawet jeśli ma to jakiś wpływ na Twoją zdolność to jest on praktycznie pomijalny. Dla banku istotna (na minus) jest negatywna historia, a nie to że kiedyś się udało kredyt spłacić. W kontekście maksymalizacji zdolności kredytowej, to tak jakby liczyć, że skoro umiesz prowadzić samochód, można posadzić Cię za sterami czołgu. Nie mówiąc już o kosztach odsetek od takiego „niepotrzebnego” kredytu.

Wszelkie manipulacje swoim stanem cywilnym/ liczbą osób w gospodarstwie.

To jest po prostu absurd i takie decyzje jak małżeństwo nie powinny być zależne od zdolności kredytowej.

Dobranie współkredytobiorcy

O ile współkredytobiorca nie jest nim faktycznie – np. razem z Tobą będzie mieszkać we wspólnie nabywanym mieszkaniu, namawianie kogoś do bycie współkredytobiorcą to potencjalne narażanie go na problemy. Po pierwsze, skoro nie korzysta z danego aktywa/mieszkania dlaczego ma ponosić koszt, albo ryzyko związane ze spłatą kredytu. Po drugie, ograniczy to jego zdolność kredytową.

Korzystanie z dodatkowych produktów banku.

Wraz z kredytem banki często starają się „dosprzedać” różne produkty dodatkowe w zamian za obniżenie marży. Obniżenie oprocentowania oczywiście poprawi zdolność kredytową, ale najczęściej jest to po prostu przeniesienie kosztu gdzie indziej. W przypadku ubezpieczeń, bank i tak uwzględni płaconą składkę, a często będzie ona wyższa niż upust na marży (co nie znaczy, że nie warto korzystać z ubezpieczenia – to temat na inną dyskusję).

Kliknij poniżej żeby wybrać kredyt gotówkowy lub dowiedzieć się więcej.